Dużo się mówi ostatnio o związkach partnerskich, niestety zawsze w kontekście związków osób nieheteroseksualnych. Przez to wszyscy obywatele, którym się wydaje, że ich to nie interesuje, bo są hetero i mają stałą partnerkę lub partnera, bezrefleksyjnie przerzucają stronę z artykułem o tym lub wyłączają się, gdy mowa o tym w telewizji.
- Związki partnerskie? Chodzi o to, co niektórzy posłowie i działacze chcą wprowadzić dla gejów i lesbijek, mnie to nie dotyczy, olewam - myślą.
Otóż nie. Ja nie planuję ślubu, kościelnego ani cywilnego - nie jest mi do niczego potrzebny, unikam zbędnych aktywności. Nie chcę. Ale chciałabym mieć możliwość wejścia w związek partnerski z moim facetem. Dlaczego?
1. Kwestia dziedziczenia. Jeśli żyję z moim facetem 20 lat bez ślubu i stanie się coś bardzo złego, po śmierci jednego z nas drugie nie otrzymuje nic ze wspólnie wypracowanego majątku po drugim. Dostaje za to np. nielubiany przez nikogo brat, bo rodzice nie żyją.
2. Ukochany mężczyzna ląduje w szpitalu? Umierasz z niepokoju, co z nim? Nie dowiesz się, bo nie jesteś rodziną, czyli żoną. Dowiedziałby się np. ojciec, który przez ostatnie 10 lat nie miał z synem kontaktu, ale nie Ty, która przez 10 lat żyłaś razem z tym leżącym na szpitalnym łóżku człowiekiem. Wspaniale, prawda?
3. Poznałaś wspaniałego faceta - wdowca z roczną córką, który jest zbiorem samych zalet. Żyjesz z nim, wychowujesz jego córkę jak swoje dziecko. Kochasz ją jak swoje dziecko. Po 10 latach sielanki - tragedia, wypadek samochodowy. On nie żyje. Co z córką, która nie jest Twoja, ale już ją uważasz za swoją i która mówi do Ciebie "mamo"? Jeśli facet nie miał rodziny, może trafić do domu dziecka, a nie zostać z Tobą. Dlaczego? Nie jesteś żoną
4. Jesteś facetem, wprowadzasz się do kobiety, która w trakcie trwania Waszego związku kupuje na siebie mieszkanie. Żyjecie w nim razem, w zdrowiu i w chorobie, dzieląc budżet, przed 20 lat. Ona umiera - Ty musisz się wyprowadzić z mieszkania, bo nie jesteś mężem i nie dziedziczysz nic. Jej rodzice otrzymują wszystko, bo nie mieliście dzieci - możesz tylko gorzko zapłakać, nie byłeś jej mężem, więc mimo, że byliście razem szczęśliwi, cierpisz przez to, ze nie chcieliście ślubu. Trudno, wyprowadzaj się.
To tylko kilka przyczyn, dla których związki partnerskie byłyby korzystne dla każdego, kto nie pragnie ślubu. Jest ich o wiele więcej. Ktoś może zapytać, dlaczego nie chcę ślubu cywilnego, ale chciałabym zawrzeć związek partnerski?
Bo ten drugi nie miałby tej otoczki, która mnie odrzuca i generowałby mniej problemów.
Pamiętajcie, konkubiny i konkubenci - związki partnerskie to propozycja i dla Was!
Znacie jeszcze jakieś plusy związków partnerskich oprócz wspólnego rozliczania się z podatku i wymienionych wyżej przykładów, wedle których lepiej byłoby być w takowym związku?
- Związki partnerskie? Chodzi o to, co niektórzy posłowie i działacze chcą wprowadzić dla gejów i lesbijek, mnie to nie dotyczy, olewam - myślą.
Otóż nie. Ja nie planuję ślubu, kościelnego ani cywilnego - nie jest mi do niczego potrzebny, unikam zbędnych aktywności. Nie chcę. Ale chciałabym mieć możliwość wejścia w związek partnerski z moim facetem. Dlaczego?
1. Kwestia dziedziczenia. Jeśli żyję z moim facetem 20 lat bez ślubu i stanie się coś bardzo złego, po śmierci jednego z nas drugie nie otrzymuje nic ze wspólnie wypracowanego majątku po drugim. Dostaje za to np. nielubiany przez nikogo brat, bo rodzice nie żyją.
2. Ukochany mężczyzna ląduje w szpitalu? Umierasz z niepokoju, co z nim? Nie dowiesz się, bo nie jesteś rodziną, czyli żoną. Dowiedziałby się np. ojciec, który przez ostatnie 10 lat nie miał z synem kontaktu, ale nie Ty, która przez 10 lat żyłaś razem z tym leżącym na szpitalnym łóżku człowiekiem. Wspaniale, prawda?
3. Poznałaś wspaniałego faceta - wdowca z roczną córką, który jest zbiorem samych zalet. Żyjesz z nim, wychowujesz jego córkę jak swoje dziecko. Kochasz ją jak swoje dziecko. Po 10 latach sielanki - tragedia, wypadek samochodowy. On nie żyje. Co z córką, która nie jest Twoja, ale już ją uważasz za swoją i która mówi do Ciebie "mamo"? Jeśli facet nie miał rodziny, może trafić do domu dziecka, a nie zostać z Tobą. Dlaczego? Nie jesteś żoną

4. Jesteś facetem, wprowadzasz się do kobiety, która w trakcie trwania Waszego związku kupuje na siebie mieszkanie. Żyjecie w nim razem, w zdrowiu i w chorobie, dzieląc budżet, przed 20 lat. Ona umiera - Ty musisz się wyprowadzić z mieszkania, bo nie jesteś mężem i nie dziedziczysz nic. Jej rodzice otrzymują wszystko, bo nie mieliście dzieci - możesz tylko gorzko zapłakać, nie byłeś jej mężem, więc mimo, że byliście razem szczęśliwi, cierpisz przez to, ze nie chcieliście ślubu. Trudno, wyprowadzaj się.
To tylko kilka przyczyn, dla których związki partnerskie byłyby korzystne dla każdego, kto nie pragnie ślubu. Jest ich o wiele więcej. Ktoś może zapytać, dlaczego nie chcę ślubu cywilnego, ale chciałabym zawrzeć związek partnerski?
Bo ten drugi nie miałby tej otoczki, która mnie odrzuca i generowałby mniej problemów.
Pamiętajcie, konkubiny i konkubenci - związki partnerskie to propozycja i dla Was!
Znacie jeszcze jakieś plusy związków partnerskich oprócz wspólnego rozliczania się z podatku i wymienionych wyżej przykładów, wedle których lepiej byłoby być w takowym związku?


-
panna_kotta:
-
Khan Abaddon T'an-mo:
-
panna_kotta:
Pokaż wszystkie (22) ›